UOKiK ukarał firmę R4E i przedsiębiorcę Pawła Gila łączną kwotą ponad 220 tys. zł za prowadzenie usług publikowania fałszywych opinii. To kolejny sygnał, że urzędowa tolerancja dla tego typu praktyk maleje.
Jakie kary nałożono i za co dokładnie?
Spółka R4E oferowała pakiety opinii do wizytówek Google za pośrednictwem serwisu reviewagency.Eu. Treści przygotowywali „recenzenci”, a zleceniodawca miał je zatwierdzać, choć osoby oceniające nie korzystały z usług ani produktów. UOKiK nałożył na spółkę karę 70 000 zł, a na dwie osoby zarządzające – Dobromirę Kapelę i Annę Kapelę – po 25 000 zł każda, łącznie więc 120 000 zł.
W przypadku Pawła Gila, który poprzez bow24.pl oferował dodawanie fanów na Facebooku oraz publikowanie opinii w ponad 20 serwisach (m.in. Google, ZnanyLekarz, Ceneo, Gowork, Tripadvisor), UOKiK nałożył karę 102 000 zł oraz nakazał zaniechanie tej praktyki i publikację decyzji.
Jak to wygląda w liczbach: przeliczenia
Łączna kwota – ponad 220 tys. zł (dokładnie 222 000 zł). To realna kara finansowa, a nie symboliczna grzywna. Warto to porównać choćby z wcześniejszą sprawą OLX, gdzie kara pierwotna wyniosła ponad 28 mln zł, a po odwołaniu SOKiK obniżył ją do 24,3 mln zł. Tu mamy mniejsze firmy, ale alarmująco wysoki próg dla ich skali działalności.
Co to oznacza dla konsumentów i firm?
W opinii prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego, fałszywe opinie podważają zaufanie i transparentność rynku. Konsumenci mogą zostać wprowadzeni w błąd, a uczciwe firmy tracą na konkurencyjności. To podkreśla znaczenie transparentności i rzetelności w e-commerce.
Prawo i obowiązki: co musisz wiedzieć?
Od 2023 r. obowiązuje unijna dyrektywa Omnibus, która wymaga od przedsiębiorców informowania, czy i jak weryfikują opinie oraz czy publikują wszystkie, także negatywne. Bez realnej weryfikacji nie można sugerować, że opinie pochodzą od prawdziwych nabywców. Za naruszenie grozi kara do 10 % obrotu.
Praktyczne następstwa dla przedsiębiorców
Jeśli prowadzisz sklep lub platformę z opiniami, sprawdź, czy jasno informujesz, czy opinie są weryfikowane i jak. Ważne jest również, aby pokazywać wszystkie opinie, w tym negatywne, oraz unikać tworzenia pozoru „potwierdzonego zakupu” bez rzeczywistego dowodu. Niewłaściwe praktyki mogą skończyć się decyzją UOKiK i karą – nawet jeśli działalność wydaje się mała.
Podsumowanie
UOKiK pokazuje, że nie zamierza przymykać oczu na sprzedaż czy fabrykowanie opinii online. Kary dla R4E i Pawła Gila — ponad 220 tys. zł — to sygnał dla e-biznesu: transparentność i etyka w sieci to obecnie warunek prowadzenia działalności bez ryzyka sankcji.
Źródła
Zobacz tez najnowsze newsy
- Nowe progi PIT, wyższy CIT i obniżony limit ryczałtu od 2027 r.
- Kontrola UOKiK: większość kamizelek ostrzegawczych nie spełnia norm
- UOKiK zobowiązuje 4 banki do ponownej analizy reklamacji dotyczących nieautoryzowanych transakcji
- UOKiK nakłada 1 176 000 zł kary dla dewelopera za reklamę poddasza jako części mieszkalnej

